03.02.2016r. PETYCJA – GMINNA EGZOTYKA? relacja

03.02. 2016r. Pierwsze kroki Rady Gminy Dywity w sprawie PETYCJI, którą napisałem i skierowałem zgodnie z art. 18 Ustawy o samorządzie gminnym /…./ do Przewodniczącej Rady Gminy w Dywitach, Pani Sabiny Robak. Petycja, przypomnę, dotyczy zmiany prawa miejscowego oraz Statutu Gminy Dywity (uchwalonego w dniu 21.07.2005r.), w zakresie upublicznienia obrad sesji Rady Gminy Dywity i transmisji jej przebiegu on line.

Petycję złożyłem 7 grudnia 2015r, do petycji dołączyłem listy z podpisami mieszkańców popierających moje żądanie zmiany prawa miejscowego w w/w zakresie. Listy z podpisami, jak Państwo wiecie, zbierali mieszkańcy naszej gminy – robili to spontanicznie. Petycja bez wątpienia już od początku znalazła uznanie mieszkańców.

Na pierwszą reakcję czekaliśmy prawie dwa miesiące. W końcu radni otrzymali od Pani Przewodniczącej Rady gminy Dywity wiadomość (pisownia oryginalna): ” Zapraszam na posiedzenie Rady Gminy Dywity, które zostało zaplanowane na dzień 3 luty 2016r. na godzinę 13.00.Tematem spotkania będzie petycja złożona w dniu 07-12-2015r. przez Henryka Pacha w sprawie zmiany prawa miejscowego oraz statutu Gminy Dywity w zakresie upublicznienia obrad sesji Rady Gminy Dywity i transmisji jej przebiegu on line. Z poważaniem Sabina Robak „. Na potwierdzenie wiadomości radny Zbigniew Glezman w rozmowie telefonicznej z Przewodniczącą, ustala, że spotkanie ma charakter oficjalny. Radny poprosił o pisemne zawiadomienie na podstawie którego mógłby uzyskać od pracodawcy wolne by przybyć na posiedzenie (za ten czas Radnym nie przysługuje wynagrodzenie za pracę).

Wieść o posiedzeniu Rady Gminy Dywity w powyższej sprawie rozeszła się wśród mieszkańców. Ze względu na duże zainteresowanie społeczne i naciski mieszkańców, zgodnie z w/w informacją, umieściłem powiadomienie w formie ” wydarzenie ” na swoim profilu Facebooka. Na tę chwilę mieszkańcy czekali wiele lat, ale o tym mogą opowiedzieć radni, którzy zasiadają w Radzie kilka kadencji, np. Panowie Janusz Ciepliński czy Zbigniew Glezman.

Godzina 13.10. Już samo rozpoczęcie spotkania było zaskakujące. Pani Przewodnicząca stwierdziła, że jest zdziwiona i zaskoczona obecnością mieszkańców, ponieważ jest to spotkanie nieformalne, nie zakładano spotkania w tak szerokim gronie. Odniosła się także do publikacji spotkania na profilu twierdząc, że informacja o sesji to niezrozumiała plotka. Radni zwrócili uwagę, że formy spotkania Rady Gminy Dywity są szczegółowo opisane w ustawie o samorządzie gminnym oraz w Statucie Gminy Dywity, oraz że mieszkańcy nie powinni w żaden sposób czuć się nieuprawnieni do uczestniczenia w spotkaniu. Samo spotkanie, zgodnie z wyżej wymienionymi dokumentami prawa, formalnie nie mogło mieć innego charakteru jak sesja: powiadomiono formalnie o spotkaniu Rady Gminy Dywity (nie spotkanie wspólne komisji Rady Gminy Dywity), została wyłożona lista obecności radnych (niestety gości już nie), spotkanie było protokołowane (i nagrywane). Na moją prośbę, aby mieszkańcy również otrzymali listę obecności, usłyszałem, że to spotkanie nieformalne. Zdziwienie radnych Klubu ” Czas na rozwój ” oraz mieszkańców było wielkie, a atmosfera z każdą chwilą była coraz bardziej napięta.

W trakcie trwania „spotkania”, zarzucono mi, że niektóre podpisy na liście znalazły się „jako nieuprawnione”, padło stwierdzenie że to wręcz nadaje się do zgłoszenia do prokuratora. Na dowód tego, zostało odczytane i okazane oświadczenie mieszkanki Dywit, w którym stwierdza ona, że miała nie składać podpisu pod petycją. Co ciekawe nazwisko zostało wyczytane publicznie jako ” Halina Hawryluk „, co sugeruje, że oświadczający zgodził się na ujawnienie danych osobowych.

Dyskusja rozgorzała nad tym, czy listy poparcia załączone do petycji są wiarygodne, czy w stosunku do ogółu mieszkańców gminy nie jest to za małe poparcie, czy należy brać je pod uwagę mając na uwadze pozostałych mieszkańców gminy (wątpliwości klubu „Idziemy poziom wyżej” wyrażone przez przewodniczącą R.K.). To ciekawe rozważania, jednak zupełnie niepotrzebne: skupienie uwagi na ilości osób na listach poparcia sprawia wrażenie, że nie o samą inicjatywę z petycji chodzi. No bo ile podpisów należy zebrać, żeby to nie podlegało wątpliwości/dyskusji? Należy przy tym zauważyć, że w podobnych zagadnieniowo (upublicznianie informacji), nikt mieszkańców nie pytał o zdanie, gdy postanowiono zakupić np. telebim, czy wprowadzono do obiegu drugą po Gazecie Dywickiej gminną gazetkę Przegląd Dywicki. Ponadto, czy ktoś wtedy myślał o kosztach tych nietrafionych w naszym przekonaniu inwestycji?

W trakcie dyskusji ujawniły się dwie postawy Radnych. Z jednej strony Radni z klubu „Czas na rozwój” kolejno wyrażali poparcie dla wnioskowanej petycją inicjatywy, wspierali ich rzeczowo i rozsądnie (jak zostali dopuszczeni przez przewodniczącą do głosu!), obecni mieszkańcy. Z drugiej strony klub „Idziemy poziom wyżej” w iście wałęsowskim stylu był „za, a nawet przeciw”.

Dla wyjaśnienia: zgodnie z Ustawą o petycjach (z dnia 11 lipca 2014r. ), art. 7 ust. 2 , podmiot uprawniony do rozpatrzenia petycji, w sytuacji wątpliwej formalnie (patrz podpisy na listach), powinien wezwać wnoszącego petycję i zażądać wyjaśnień. Profanowaniem prawa jest lincz publiczny w niewyjaśnionej sprawie, nadto ujawniający w sposób wręcz niepoważny imię i nazwisko (i adres!), osoby która złożyła oświadczenie w sprawie petycji.

Ponadto w oparciu o art. 8 ust. 2 cytowanej ustawy wszelkie zmiany i przebieg postępowania powinien być niezwłocznie aktualizowany na stronie BiP Gminy Dywity. Tu żadnej publikacji w treści wątpliwości materii prawa petycji (jej załączników), nie dokonano.

Z przykrością zauważamy, że stosowne procedury i przepisy nie zostały zachowane. Sesja czy spotkanie, czy może komisja, lista obecności tylko dla radnych, spisywane wnioski radnych, wypowiedzi mieszkańców – to wszystko miało miejsce dzisiaj w naszym Urzędzie Gminy w Dywitach.

Wrażenia obecnych na spotkaniu mieszkańców – tuż po zakończeniu: zaskoczenie, zdumienie, szok.

I właśnie szkoda, że nie możecie tego państwo SAMI zobaczyć w transmisji – żaden protokół tego nie odda.

 Link do naszolsztyniak.pl : http://m.wm.pl/gofiles/NAOL_10.pdf
Finał był znany od początku. 3 lutego odbyło się spotkanie, na którym Pani Przewodnicząca Rady zasugerowała, że jeden podpis na liście może być sfałszowany i można by było to zgłosić do Prokuratury. Tym czasem już 1 lutego Pani Przewodnicząca złożyła zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Henryka Pach, i tu znowu podkreślenie, policjanta KWP w Olsztynie.  Tym samym wprowadziła w błąd Radnych i opinię publiczną. Nie poinformowała Radę Gminy Dywity o złożeniu zawiadomienia jako Przewodnicząca, ich czyli Radnych, wszystkich Radnych.
Sprawa obecnie znajduje się w Prokuraturze i czekamy na rozwój wypadków.
4 marca otrzymałem zawiadomienie o wydłużeniu terminu odpowiedzi ze względu na przekazanie Wójtowi Gminy wniosków do realizacji. Termin został wydłużony do 7 czerwca 2016r.
ZWIADOMIENIE O PRZEDŁUŻENIU TERMINU